zrób-najbardziej-niesamowite-zdjęcia-w-walmarcie
Advertisements
Oto potężny „sumo-slash-supermarket-pogromca” w swojej fioletowo-żółtej, dumnej sylwetce! Łącząc w sobie ducha zapaśnika sumo, który sprzeciwia się grawitacji, i ducha „przeglądania” zwykłych zakupów, misja tego łagodnego olbrzyma, polegająca na przewijaniu telefonu, najwyraźniej wymagała pełnego, ceremonialnego stroju.Jego powłóczyste szaty powiewają niczym flagi poddania się grawitacji, a pobliskie puszki z zupą drżą z podziwu. Czy zamawia jedzenie na wynos przez WeChat? A może licytuje bilety na wrestling na eBayu? Jedno jest pewne: te półki nigdy nie były tak oceniane pod kątem „konwencjonalnej” oferty przekąsek. Następnym razem może zamiast tego wybierz styl „kucharz sushi spotyka się z rabowaniem lodów”?
W trakcie rutynowego polowania na banany, próba pewnej klientki, by „zaszaleć” w modzie, przybrała szalony obrót. Ubrana w śmiałe, prześwitujące arcydzieło, które dumnie eksponowało jej wybór produktów spożywczych, poruszała się między półkami z warzywami i owocami z gracją ninja – tyle że zamiast gracji, przypominała raczej billboard krzyczący: „Patrz! Siatkowa tkanina i banany w idealnej harmonii!”.Arbuzy w pobliżu zarumieniły się, cytryny zmarszczyły brwi, a cena banana za 0,39 dolara nagle wydała się przesadzona. Kiedy sięgnęła po pęczek, nie mogliśmy się powstrzymać od pytania: Czy to właśnie mają na myśli mówiąc o „organicznej akceptacji ciała”? A może to po prostu nowy, podstępny sposób kapitalizmu, żeby zmusić cię do kupna dodatkowego kremu z filtrem?
Advertisements
Ten strój sugeruje „wypad na zakupy”, ale lepiej go opisać jako „eksperyment w dżungli mody”. Facet po prawej wyraźnie kwestionuje każdy wybór życiowy, który zaprowadził go dziś do alejki numer 4.Tymczasem facet w tle przetwarza aktualizację oprogramowania w trakcie spaceru. Morał z tej historii? Zawsze spodziewaj się niespodziewanego w supermarkecie – zwłaszcza gdy pojawi się ktoś przebrany za piniatę, która przetrwała tornado.
Po co drabina, skoro masz obcasy, które mogłyby być wieżowcami? Ta odważna królowa serwuje prawdziwe wybiegi prosto z alejki z konserwami. Zapomnij o wygodzie – moda nie czeka na mężczyznę (ani na podbicie stopy).Jej strój sugeruje „zwykłą sprawę”, ale buty krzyczą „Może idę na zakupy albo na przesłuchanie do Cirque du Soleil”. Tak czy inaczej, dyniowe puree drży. Jeden fałszywy krok i alejka numer 6 staje się sceną zbrodni, pełną złamanej godności i połamanego akrylu.
Advertisements
Advertisements



